tipsy-sandra Tipsy żelowe Gliwice;)

A ja od wczorajszego południa karmie Kinge tylko piersia, musiałam czasem źle interpretowac jej niepokój i płacz. Bolał ja brzuszek, a ja myslałam, ze głodna. Zreszta pobudzałam piersi laktatorem po karmieniu i dalej to robie, chociaz 5 minut na kazda piers (w miare mozliwosci), a w nocy ok. 2-3 minuty. Pije karmi i mnóstwo wody. Teraz słysze jak Kingusia łyka , a czasem sie krztusi jak leci mocno. Ciesze sie, ze mi sie udało. czasem musze ja przystawic do piersi nawet co 1-1,5 godziny, ale mysle, ze sie to ustabilizuje, a w nocy miała przerwe nawet 4 godziny.

Byliśmy na szczepieniu, Kinga zniosła dzielnie. Waży 3500g. Jeśli chodzi o szcepienie też chciałam szczepić na pneumokoki, ale pediatra nam wytłumaczyła, że w 99% sepse wywołują meningokoki . Z pneumokoków zrezygnowałam. I na to wzięłam dziś recepte dla Dawida i Kingi. Trzeba szczepić dwa razy, od kwietnia ta szczepionka ma być w Polsce i jedna ma kosztować 115-150zł. Na pneumokoki trzeba szczepić tez kilka razy (zależy od wieku dziecka) i kosztuje 300-340zł jedna.
Kinga była szczepiona szczepionką skojarzoną gdzie dodatkowo było szcepienie na HiB (zamiast 3 ukłuć miała 1).

Dawid jak miał ok. roku też miał te zastrzyki co wasze dzieci. I tak samo reagował na dzwonek u drzwi.



Aga śliczne zdjecia.

Ariannae, Emma, ja jestem 2 w 1 jeszcze i zamierzam do terminu (też 17) skoro 8 nie mam szans

Moko
, ale ładniutko już wszystko przygotowałaś. I półeczka rzeczywiście świetna!
Mój mężulek podobnie rozmawia z synkiem, ale Hubert ma jego charakter i uparcie siedzi wysoko więc do terminu zamierzam dobić. Zresztą tak jak pisałam - nie ma żadnych objawów zbliżającego się porodu.
A ja nie zrobię zdjęć kącika dla maluszka, bo to ma być dopiero jego królestwo. Na razie trzymam w nim rzeczy do szpitala i nosidełko, czasem stanowi tez naszą szafę Albo ubiorę łóżeczko po wizycie u pani doktor 9 marca, kiedy teoretycznie mogę iść do niej na oddział, a jak nie to jak będziemy się wybierać z małym do domu to tatuś mu przygotuje łóżeczko. U nas nie wiedzieć czemu bardzo się kurzy pomimo ciągłego sprzątania generalnego Już mam tego dość.

Olivia, zdjęcia super, ale się wzruszyłam

Emma, zamieściłam link w tym poście to sobie otwórz. Po prostu kiedyś Heyka pisała o tym, że jej mała była gwiazdą tvn24. No i trafiłam w necie na ten reportaż o tragedii rodziców, któym zmarło dziecko na sepsę chyba 17 dni po porodzie. A w tym filmiku pojawiło się dzieciątko w inkubatorze i zastanawiałam się czy to Lili. Więc Heyka - daj znać.

Jak baterie się naładują popstrykam kilka fotek.


Justin-rozumiem, ze Wy w prywatnym domu mieszkacie?


Maciejonko, w naszym własnym (tzn. spadkowym po babci)

miriam, oczywiście nie dostawałam powiadomień.
pranie sie pierze, za chwilę ide je wywiesić na dwór. Natalka leczy anginę. Czy mogę z nią wychodzić na dwór? Już 4 dzień bierze antybiotyk. Gorączki nie ma, a szkoda mi ją tzrymać w domu, bo pogoda się dość ładna zrobiła.
Dzisiaj jestem po nocce, ale z dzieckiem w domu nie mogę się wyspać. Robimy więc pranie, marmoladę z dyni - mniam i może jakieś liście pójdziemy pozbierać do lasu. Las mamy blisko i mysle, że na pół godzinny spacerek wyskoczymy.
Na obiad oczywiście placki ziemniaczano - dyniowe.
Miriam, czy w Niemczech szczepienie na sepsę jest obowiązkowe?

marzenko i ja przemawiam do Twojego sumienia, nie każ nam więcej czekać, bezlitosna jesteś , zaspokój naszą ciekawość i powjklejaj jakieś zdjęcia.


zdrówka, zdrówka, zdrówka, pozdrawiam

dziękujemy za zyczenia-już myślałam ,ze wszyscy zapomnieli

Sensymileie ładne zdjęcia.

U nas dzis pieknie słońce,-5 stopni śnieżku troszku zostało-lubie taka pogodę,dzieciaczki od razu lepiej jedza po takich spacerach.

Mammami własnie jeżeli chodzi od niejadki to moj synek od urodzenia b. mało je choc teraz znacznie lepiej niz kiedyś.Niejadek to chyba druga z najgorszych po chorobach utrapień dla matek.Mój synek potrzebował masaę zabawek ,zajęc by cos jemu wcisnąc do jedzenia,pluł,wymiotował ja myslałam ,że ośiwieje ,za to klaudia na widok swojej miseczki z amciu dzioba -skarbonke robi
.,mam nadzieje ,że u ciebie to będzie przejściowe ,ale reguł jak widzisz nie ma.

Dzięki za rady co do przedszkola ,chba zapłace za luty ale poczekam jeszcze z 2,3 tygodnie z puszczaniem synka ,żeby sepsa ucichła.


Ziutex duzo dobrych fluidków dla Kacperka,i słodyczy dla Amelci ciotka życzy

mauugosiai ale miałaś przejścia. Dobrze, że masz dobre myśli i z Martynką na pewno wszystko będzie OK.
Żeby zdjęcie było większe, to tam gdzie jest "resize image" trzeba wybrać 640x480, większe rozmiary nowy mechanizm sam zmniejsza.

Iśka czwekałam na zdjęcie z serii "Mam .... miesiące"

Mocz pobrany, teraz czekamy na wynik.

Trochę spanikowałam dzisiaj. Dowiedziałam się, że u nas w szpitalu leży dwójka dzieci chorych na sepsę, a my wczoraj byliśmy na wizycie u ordynatora. Wiem, że jakby to się tak prosto przenosiło przez lekarzy, to w ogóle nie wychodziliby ze szpitala, ale trochę się boję


Iśka czwekałam na zdjęcie z serii "Mam .... miesiące"
Mówisz i masz

Sylwia bo nasze córy to takie małe zbójki-nic dodać nic ująć

Kordula z tą sepsą to teraz faktycznie strach

Ada trzeba czasu, żeby się odnaleźć w nowych rolach. Ułoży się

dobra zmiana tematu bo sie popłacze
dzięki chłopaki
Ja się najbardziej boję ze sepsa może również mnie złapać, bo u mnie w mieście panuje, ale mniejsza oto, dzisiaj jadę sobie na rowerku na Górę sw. Anny góra a własciwie Wulkan wygasły (!) wapienno-bazaltowy szczyt o wysokości 406 metrów, droga na nią jest asfaltowa, i dośc kręta jak w japoni gdzie urodził się drifting. (cos mi swita), co roku są tam rozgrywane Mistrzostwa Polski w wyścigach górskich. Jak dzisiaj załatwię sobie aparat, to później wrzuce kilka zdjątek
porobie zdjecia ciekawych zakrętów i moze wyśle do PDF i uda się zorganizować toyo driting cup z prawdziwego zdarzenia
Musze coś robić zeby nie pamiętac o tym co się stało...