tipsy-sandra Tipsy żelowe Gliwice;)


Z komornikiem nie prowadzilismy szerszych rozmów, bo bardziej opś?acalne jest 'dogadanie sić?' z wierzycielami (bankami).



Jako śĂ‚źe bank to wierzyciel, to wś?aś?nie dokś?adnie o tym pisaś?em. Tylko upewnijcie sić?, śĂ‚źe oni zś?ośĂ‚źć? wnioski do komornika o zawieszenie egzekucji, śĂ‚źeby sić? potem nie okazaś?o, śĂ‚źe wy spś?acicie wszystko a komornik bć?dzie Was szarpaś?. Najlepiej caś?y harmonogram spś?at ustalić? na piś?mie, śĂ‚źeby obie strony miaś?y pewnoś?ć? na czym stojć?.

w 2006 r.komornik postanowil umorzyc postepowanie egzekucyjne,zwrocic tytul wykonawczy wierzycielowi i przyznac koszty zastepstwa w postepowaniu egzekucyjnym na kwote 150 zl.uzasadnil to w ten sposob:
postepowanie egzekucyjne prowadzone bylo zgodnie z wnioskiem wierzyciela.Po podjeciu czynnosci egzekucyjnych i stwierdzeniu,ze egzekucja jest bezskuteczna wierzyciel wniosl o zawieszenie egzekucji.wierzyciel w ciagu roku nie dokonal czynnosci potrzebnych do dalszego prowadzenia postepowania.Z tych wzgledow nalezalo postapic jak wyzej.
Moje pytanie jest nastepujace:
teraz w 2009 r. wierzyciel skorzystal z uslug innego komornika(podobno nie ma rejonizacji?) i wszczol postepowanie egzekucyjne ,a dokladnie zajal 50%mojej pensji.Od 2006 nie otrzymalam od wierzyciela,sadu,czy komornika zadnego pisma czy informacji wzywajacej mnie do splacenia dlugu.Czy w zwiazku z tym postepowanie komornika jest prawidlowe i dlaczego wierzyciel nie robiac w tej sprawie nic naliczyl mi odsetki za ten okres.Wedlug mnie jest to rozboj w bialy dzien-czy po "x" latach takiego wyczekiwania wierzyciel moze domagac sie splaty dlugu nie informujac o tym dluznika?

Zgodnie z art. 840 k.p.c. dłużnik może w drodze powództwa żądać pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w całości lub części albo ograniczenia, jeżeli:
1) przeczy zdarzeniom, na których oparto wydanie klauzuli wykonalności, a w szczególności gdy kwestionuje istnienie obowiązku stwierdzonego tytułem egzekucyjnym niebędącym orzeczeniem sądu albo gdy kwestionuje przejście obowiązku mimo istnienia formalnego dokumentu stwierdzającego to przejście;
2) po powstaniu tytułu egzekucyjnego nastąpiło zdarzenie, wskutek którego zobowiązanie wygasło albo nie może być egzekwowane; gdy tytułem jest orzeczenie sądowe, dłużnik może powództwo oprzeć także na zdarzeniach, które nastąpiły po zamknięciu rozprawy, a także zarzucie spełnienia świadczenia, jeżeli zarzut ten nie był przedmiotem rozpoznania w sprawie.

Uchylenie postępowania egzekucyjnego (poza powyższymi) może nastąpić tylko na wniosek wierzyciela. Winieneś zatem do niego skierować propozycję zawieszenia (lub umorzenia) egzekucji, zobowiązując się do dobrowolnej wpłaty. Aby wierzyciel się zgodził, powinieneś zaproponować wyższą kwotę niż tą jaką obecnie wierzyciel otrzymuje od komornika, wówczas dla wierzyciela będzie to opłacalne.

" />"Wierzyciel wystosował do komornika wniosek o zawieszenie postępowania egzekucyjnego, a także o cofnięcie dokonanego zajęcia rachunku bankowego dłużnika". Tak sobie czytam kpc i nijak nie mogę dojść, co to znaczy "cofnięcie dokonanego zajęcia rachunku". Niby wiemy o co chodzi, ale jak trzeba podać podstawe prawną....nie ma:). Wymagasz od komornika działania zgodnego z prawem. Czynność zajęcia została dokonana, mleko sie rozlało - nie da się "cofnąć". Uchylenie zajęcia - to rozumiem, czynności można uchylić. Uchylenie zajęcia jest SKUTKIEM umorzenia egzekucji, czyli - żeby komornik mógł UCHYLIĆ zajęcie, musi wpierw egzekucję z rachunku UMORZYĆ (art. 826kpc). Czyli rzecz niespodziewana - komornik chciał pozwolić JR złapać równowagę. Gdyby był legalistą napisałby do wierzyciela: "jaśniej proszę, nie ma w prawie instytucji cofnięcia zajęcia" i korespondowaliby sobie pewnie do dzisiaj :) Jest jedna nieprawidłowość, co do natychmiastowej egzekucji kosztów - powinien być zakreślony 14 dniowy termin na ich dobrowolna spłatę. Jeśli ktoś ma inne zdanie - chętnie je poznam, tylko proszę do rzeczy i bez epitetów.

" />Wierzyciel wystąpił do komornika o egzekucję. Komornik wszczął postępowanie egzekucyjne wobec dłużnika. Przed wykonaniem egzekucji wierzyciel zawarł z dłużnikim porozumienie w sprawie ratalnej spłaty długu i skierował do komornika wniosek o "zawieszenie postępowania egzekucyjnego". Komornik wszczęte postępowanie nie "zawiesił", lecz "umożył" i ograniczył wszczęte postępowanie do egzekucji kosztów komorniczych. Dłużnik złożył w sądzie skargę na czynności komornika dotyczącą tego że samodzielnie "umożył" postępowanie magał egzekucyjne, i nie zastosował się do woli wierzyciela w kwestii "zawieszenia" postępowania. Komornik mimo złożonej skargi zamierza przeprowadzić egzekucję komorniczą. Dłużnik w takiej sytuacji po zasięgnięciu opinii wierzyciela złożył do prokuratury doniesienie o przestępstwie. Czy dłużnik ma rację? czy komornik w takiej sytuacji może samodzielnie "Umożyć" postępowanie egzekucyjne i czy ma prawo domagać się zapłaty kosztów egzekucyjnych wobec faktu, że wierzyciel domagał się wyłacznie "zawieszenia" postępowania egzekucyjnego.

" />Wniosek o umorzenie lub zawieszenie egzekucji wnosi się do organu egzekucyjnego.Umorzenie jest zakończeniem egzekucj a zawieszenie odłożeniem egzekucji na pewiewn czas.Jeżeli komornik zamiast zawiesić umarza egzekucję wierzyciel może złożyć skargę na to postanowienie komornika do sądu rejonowego.

" />Oczywiście, że komornik zrobił źle i naruszył prawo. Jesli złożyłeś wniosek o zawieszenie egzekucji - to zajęcie rachunku powinno pozostać w mocy, a potrącone ew. z rachunku pieniądze - trafić do depozytu na zabezpieczenie roszczeń Podatnika (podstawa prawna - art. 820 i art. 177,178 w zw. z art. 13 par. 2 kpc). Komornik wybiegł przed szereg, nie powinien w żadnym przypadku zwalniać rachunku spod zajęcia, to można zrobic jedynie w przypadku umorzenia egzekucji (podstawa prawna art. 826 kpc). Teraz ratuje sytuację - nie zwalnia środków spod zajęcia, licząc że sąd uchyli postanowienie o umorzeniu egzekucji, albo zrobi to sam - w ramach uwzględnienia skargi. Rada dla podatnika - złóż wniosek o umorzenie egzekucji z konta bankowego - i tylko z konta.

" />M.zd. cała opisywana przez Panią sytuacja wydaje nieco dziwna? Zanim komornik skierował przeciwko Pani egzekucję, wcześniej musiał otrzymać odpowiedni wniosek wierzyciela wraz z tytułem wykonawczym. Tytuł wykonawczy to tytuł egzekucyjny (najczęściej wyrok sądu zasadzający spełnienie określonego świadczenia ) opatrzony klauzulą wykonalności. Nie ulega wiec wątpliwości, że wcześniej musiało się odbyć postępowanie sadowe w którym Pani była stroną?!!! Z kolei bez skutecznego doręczenia Pani pozwu nie mogło by sie toczyć postępowanie, bowiem sąd zmuszony jest w takiej sytuacji je zawiesić?!!!

Nie odbędzie się zaplanowana na jutro kolejna licytacja majątku gdańskiej kurii w związku z długami wydawnictwa Stella Maris. Komornik z Inowrocławia Artur Zieliński odwołał ją bez podania przyczyny. Jak dowiedziało sie nieoficjalnie Radio Gdańsk komornik otrzymał zapewnienie, że część należnych pieniędzy zostanie jutro wpłacona. Jutro pod młotek miały pójść cztery samochody, w tym auto używane przez arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego, centralka telefoniczna z siedziby biskupa gdańskiegooraz maszyna poligraficzna. Wartość tych przedmiotów przekracza 250 tysięcy złotych. Komornik z Inowrocławia Artur Zieliński reprezentuje kilku wierzycieli, między innymi firmę leasingową z Wrocławia. Długi Stelli Maris wobec tych przedsiębiorstw wynoszą kilka milionów złotych. Także trzy poprzednie licytacje ruchomości należących do kurii zostały odwołane. W pierwszym przypadku doszło do tego po wcześniejszej spłacie pieniędzy wierzycielowi przez archidiecezję. Druga została odwołana po zawieszeniu postępowania egzekucyjnego, trzecia na wniosek wierzyciela. Przypomnijmy, kłopoty finansowe kurii wynikają z długów drukarni Stella Maris. A te powstały między innymi z powodu przestępczej działalności byłego kierownictwa. Toczy się prokuratorskie śledztwo i sprawa sądowa dotycząca prania pieniędzy poprzez wydawnictwo.

Źródło: Radio Gdańsk

Bezkarny jak komornik.

Dyscyplinarki dla komorników to fikcja: 50 zł kary za napaść na dziecko, tylko nagana za prowadzenie egzekucji po alkoholu, nieliczne wydalenia ze służby, dopiero gdy prokuratura wszczyna śledztwo o nadużycia finansowe - informuje "Gazeta Wyborcza".
- Polityka dyscyplinująca stwarzała w środowisku komorników poczucie całkowitej bezkarności - pisze dr Grażyna Laszuk w raporcie Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, do którego dotarła "Gazeta".
Takie wnioski płyną z przebadania 237 spraw dyscyplinarnych komorników z lat 1998-2005. To niemało zważywszy na to, że kancelarii komorniczych jest w Polsce nieco ponad 600.
Raport wylicza i pokazuje na przykładach "drastyczne przypadki łamania przepisów egzekucyjnych", w tym np. prowadzenie egzekucji bez tytułu, przeprowadzenie eksmisji podczas pobytu dłużnika w szpitalu, świadome zajmowanie mienia osób trzecich, aroganckie zachowania wobec dłużników, wierzycieli, prezesów sądów - wylicza dziennik.
Przykład z raportu: komornik z Rzeszowa podarł i wyrzucił do kosza postanowienie o umorzeniu egzekucji. Tłumaczył, że "zmienił zdanie, a zapiski sędziego go nie interesują" (ukarany naganą).
Z kolei komornik ze Słupska (negatywny bohater kilku publikacji prasowych) eksmitował nie te osoby, które powinien. Mimo wniosku o wydalenie ze służby sąd nakazał jeszcze raz przeanalizować, czy ten "sposób egzekucji był rażąco nierzetelny".
Komornik z Choszczna groził i naruszył nietykalność sześcioletniego dziecka. Prokurator umorzył warunkowo jego sprawę. Komisja dyscyplinarna ukarała go karą - 50 zł! A można ukarać komornika nawet 20-krotnością średniej pensji, czyli mniej więcej 50 tys. zł - podkreśla gazeta.
Wnioski o zawieszenie bądź wydalenie ze służby komornika zaczęły się pojawiać dopiero w ostatnich latach. I to w najpoważniejszych sprawach - ujawnienia nadużyć finansowych w kancelariach, czemu często towarzyszyły prokuratorskie śledztwa. Autorka raportu pisze wprost o przypadkach "utożsamiania kasy kancelarii komorniczej z prywatną".
O słabości sądownictwa dyscyplinarnego dla komorników świadczy też "recydywa". Powtarzają się nazwiska i powtarzają się ("mimo uprzednio już wymierzonych kar dyscyplinarnych") naruszenia prawa.

Źródło:Gazeta Wyborcza/INTERIA.PL/PAP

" />Terminy przedawnienia: dla roszczeń z tytułu umowy przewozu - 1 rok;

Przerwanie biegu przedawnienia [edytuj]

Dotychczasowy okres niezakończonego przedawnienia może być zniweczony na dwa
sposoby:
* przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do
rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem
polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo
zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Bieg przedawnienia przerywają
następujące działania wierzyciela:
o wniesienie pozwu;
o złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej przed sądem[1];
o zgłoszenie w procesie zarzutu potrącenia wierzytelności wzajemnej
przez pozwanego wierzyciela[2];
o złożenie wniosku o nadanie klauzuli wykonalności tytułowi
egzekucyjnemu[3];
o zgłoszenie wierzytelności w toku postępowania upadłościowego;
o złożenie wniosku do komornika o wszczęcie egzekucji.
* przez wszczęcie mediacji;
* przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której przysługuje.
Wyróżnia się dwie postaci uznania prowadzącego do przerwania biegu przedawnienia:
o uznanie właściwe będące umową, w której dłużnik stanowczo oświadcza,
że jego dług istnieje w określonej wysokości,
o uznanie niewłaściwe będące oświadczeniem dłużnika, które nie wprost
lecz pośrednio wskazuje na istnienie długu np. prośba o rozłożenie na raty, o
przedłużenie terminu spłaty.

Przez czas trwania postępowania przed odpowiednim organem lub mediatorem bieg
przedawnienia jest zatrzymany. Skuteczne przerwanie terminu przedawnienia
powoduje, że jego bieg rozpoczyna się na nowo, a dotychczasowy okres traktuje
się jak niebyły. Ten skutek odróżnia przerwanie biegu przedawnienia od jego
zawieszenia. Przerwanie biegu przedawnienia przez czynność przed sądem nie
następuje, jeżeli z przepisów prawa procesowego wynika, że jest ona
bezskuteczna. Dlatego nie przerwie przedawnienia pozew wniesiony w sprawie,
która zostaje następnie umorzona wskutek jego cofnięcia.

" />Biuro prawne złożyło do komornika wniosek o egzekucję mojej należności. Dłuznik zgłsił się do mnie z dowodami, że dług zamierza spłacić, ale nie jest w stanie tego dokonać przy zajętym koncie bankowym. Dużnik poczynił bardzo duże inwestycje i jego konto jest z saldem debetowym. Termin spłaty długu wobec banku rozpczyna się za 2 lata. Wobec zajętego konta bank nie przekazuje do komornika pieniędzy (bo dostępne środki są w kredycie). Dłużnik ma na koncie bankowym do dyspozycji kwotę dwukrotnie przewyższającą moją należność. Bank jednak przelewu nie zrealizuje wobec "zajęcia konta" przez komornika, a w przypadku tego zajęcia w pierwszej kolejności zabezpiecza własne pieniądze do wysokości zaciągniętego kredytu. Złożyłem u komornika wniosek o "zawieszenie egzekucji" w całości. Komornik miast zawiesić egzekucję umożył i nadal zabezpiecza konto bankowe na rzecz własnych kosztów. Z tego co wiem, w przypadku wniosku o zawieszenie egzekucji - komornik winien również zawiesić własne koszta. Dłużnik wniósł do sądu skargę na czynności komornika. Sąd po 2-ch tygodniach wezwał komornika do ustosunkowania się i złożenia do sądu dokumentów sprawy. Komornik mimo przekroczenia terminu - niczego do banku nie składa. Dłużnik jest na granicy plajty. nie może nawet płacić zobowiązań z tytułu podatków i wynagrodzeń. Sytuacja jest cały czas patowa. Upływający czas może doprowadzić do upadku firmę mojego dłużnika, a tym samym nie będę w stanie odzyskać swojego długu - KTÓRY DŁUŻNIK AKTUALNIE CHCE ZAPŁACIĆ - BO MA NA TEN CEL WOLNE ŚRODKI NA ZAJĘTYM PRZEZ KOMORNIKA KONCIE BANKOWYM.
Wielokrotnie interweniowalem u komornika, ale ten jest chyba jakimś "czubkiem" bo niczego nie rozumie, lub nie chce rozumieć. Komornik nie dość że ewidentnie łamie prawo, to jeszcze działa na szkodę dłużnika, wierzyciela, a także na własną szkodę.
Jestem zdegustowany postawą komornika, a cała sprawa przekonuje mnie o faktycznej anarchi prawnej.
Czy w naszym kraju komornik jest "świętą krową", której w żaden sposób nie idzie ruszyć?
Czy ktoś może mi doradzić, jak "wstrząsnąć" komornikiem, którego absolutnie nie obchodzi prawo, interes wierzyciela, interes społeczny.
Sprawa jest o tyle istotna, że upływający czas może spowodować że bardzo niedługo "będzie po sprawie" - w sensie negatywnym.
Proszę tylko o poradę prawną przekazaną w języku polskim, a nie prawnym.