tipsy-sandra Tipsy żelowe Gliwice;)

UWAGA PODSUMOWANIE!
Na zbiorce byli (oprcz Pia i mnie):
1. Jaro.
2. Kucej.
3. Kordi.
4. Radzio.
5. Cysiek.
6. Majkel.
(kolejnosc of kors nie odgrywa tutaj roli;))
Nie bylo:
1. Borysa.
2. Sruby.
3. Pawla P.
4. Janka S. (nie wiem, czy sie w koncu zdecydowal?-Janek odezwij sie)

Ponizej zamieszczam wnioski ze spotkania:
1. Tabelki nie byly przez wiekszosc osob dobrze prowadzone (lub w ogole nie byly zalozone...). Jesli ktos chce byc w patrolu musi na nastepnym spotkaniu (koniec listopada/poczatek grudnia) pokazac elegancko uzupelniona tabele.
2. Sporo osob wymyslalo swoj wlasny system cwiczen nie wiem czemu bo ustalilismy, ze bierzemy jeden okreslony i niego sie trzymamy niczym szablonu. Osoby, ktore nie beda sie trzymaly rowniez nie beda w patrolu.

Poza tym wszystkim, ciesze sie, ze sporo osob jednak ma dosc duze efekty, np. Jaro 100 pompeczek.
No i generalnie widac, ze sa osoby, ktorym na tym zalezy.
Powodzenia w dalszej pracy!

PS. Nastepnym razem wolalbym, zebysmy sie zebrali tylko w gronie osob, ktore naleza do patrolu :]

" />1. podobno na spotkaniu mówiono, że Studium nie wyłożono publicznie po poprawkach, a niektórzy nie składali wniosków, bo w wyłożonym projekcie wszystko było ok
2. podobno ktoś składał wnioski i nie dostał żadnej odpowiedzi
3. podobno właściciele firm podnosili, że większość elementów obsługi przyszłych bloków (szkoły, kościół, park itp) ulokowano w miejscach ich zakładów pracy, a nie na działkach developera, którego bloki ma obsługiwać ta infrastruktura społeczna
4. szkoda, że na stronie internetowej dzielnicy Ursus nie było w aktualnościach informacji o terminie tej publicznej dyskusji i o tym, że plan można nadal oglądać w hallu Urzędu dzielnicy nie kwapiąc się do PKiN.
5. podobno był Pan Burmistrz ) (czy ktoś go zastąpił w dalszej części długiego spotkania?)
6. kto ma sprawę, to wnioski do planu można składać do 28.12.2009
7. na forum jest gdzieś informacja o spotkaniu w Urzędzie dzielnicy

sneer, no nie wie, ale pytanie nie było od rzeczy.
Gdyby były prowadzone jakiekolwiek poważne rozmowy, to nikt by się o tym nie dowiedział wcześniej, nim strony ustaliłyby definitywnie swoje stanowiska.
Niezależnie od powyższego, nie jestem absolutnie przekonany, że na tym etapie jakiekolwiek rozmowy mogły już być prowadzone. Przemycony został jakiś tam "przeciek", lista torów, która nie mogła być niczym innym niż przymiarką do dalszej pracy i w tej sytuacji nie było co wyciągać zbyt daleko idących wniosków.
Czy był to blef, czy rzeczywisty "program" nie ma w tej chwili jakiegokolwiek znaczenia, ważne że wystarczyło do przestraszenia kogo trzeba.

" />Moja dyrektorka powiedziała: "Nie ma zadań niezrealizowanych, wszystko się udało i trzeba się tym chwalić." Wg niej nie pisze się o żadnych słabych stronach; więc ja nie pisałam.
Jeśli Twoja się upiera, to wnioski do dalszej pracy możesz przedstawić, dając do zrozumienia, że było dobrze, ale będzie jeszcze lepiej. Możesz też chyba napisać, że jakieś zaplanowane działanie zmodyfikowałaś lub zaszły takie okoliczności, że musiałaś je zastąpić innym.

Azetko, nie tylko „doskonałości” się dyplomują, podejrzewam, że Twoja teczka będzie błyszczeć na tle innych. Dajesz na przykład taką solidną literkę c – rzeczywiste poszerzenie oferty edukacyjnej. A ja widziałam, że ktoś dał organizację konkursu międzyklasowego w obrębie szkoły… raz w roku robi taki konkurs (ciągle ten sam) od paru lat i to ma być poszerzenie.

" />Rozporządzenie mówi w p. 4a: "Opracowanie i wdrożenie programu..."

1. Wystarczy w tym punkcie 1 program.
2. Warto dać taki, który uważamy za "mocniejsze" działanie. Jeżeli się decydujemy na taki, którego realizacja nie została zakończona- należy się wykazać okresową ewaluacją programu. Jakie efekty przyniosła jego realizacja? Jakie nasuwają sie wnioski do dalszej pracy?
Wybór należy do ciebie.

Jak interpretować słowa profesora?

1. "Od dawna wiadomo, że..." - nie chciało mi się szukać pracy źródłowej.
2. "...można dostrzec wyraźną tendencję..." - trudno wyciągnąć sensowne
wnioski...
3. "...o wielkim znaczeniu teoretycznym i praktycznym" - mnie to interesuje.
4. "Znalezienie ostatecznej odpowiedzi na te pytania nie było na razie
możliwe" - eksperyment się nie udał, ale może uda się kiedyś opublikować
wyniki.
5. "Trzy spośród zestawów danych wybrano do szczegółowej analizy" -
pozostałe się nie nadawały.
6. "Przedstawione są typowe wyniki" - są to najlepsze wyniki.
7. "Najdokładniejsze wyniki otrzymał mgr Kikut" - mgr Kikut to mój asystent.
8. "Uznaje się, że..." - ja uważam, że...
9. "Powszechnie uznaje się, że..." - oprócz mnie jeszcze kilku facetów tak
uważa.
10. "Jest jasne, że wiele dalszej pracy należy włożyć, zanim pełna odpowiedź
stanie się możliwa" - nic z tego nie rozumiem.
11. "...dane są poprawne z dokładnością do rzędu wielkości..." - dane są
bardzo niedokładne.
12. "Oczekuje się, że niniejszy artykuł pobudzi zainteresowanie tą
dziedziną" - ten artykuł jest marny, ale inne w omawianej dziedzinie są
podobnie słabe.
13. "Staranna analiza posiadanych wyników..." - Trzy strony notatek zamazały
się, gdy potrąciłem szklankę z piwem.
14. "...bardzo ważne pole odkrywczych badań" - bezużyteczny i głupi temat
zasugerowany przez zwierzchników.
15. "Składam podziękowania mgr X za pomoc w pracy doświadczalnej, a dr Y za
cenne dyskusje" - X odwalił czarną robotę, a Y wyjaśnił mi, co oznaczają
wyniki.

" />Matematyka jest królową nauk ale do łatwych przedmiotów nie należy, więc aby uczeń osiągał sukcesy w tej dziedzinie musi systematycznie pracować... i tu zaczynają się "schody" a z drugiej strony nauczyciel mianowany z 14-letnim stażem to nic nadzwyczajnego, ja mam mniejszy staż i jestem nauczycielem dyplomowanym poza tym dobry dyrektor musi co jakiś czas sprawdzić swoich pracowników, aby wiedzieć jak pracują jego nauczyciele i mieć argumenty w kontaktach z rodzicami... a NIESTETY rodzice obarczający cała winą nauczyciela za niepowodzenia swojego dziecka to "RYZYKO ZAWODOWE"...
Coraz więcej jest rodziców, którzy nie maja czasu na co dzień dla swojego dziecka, bo są bardzo zapracowani (często pracują za granicą) i nie kontrolują na bieżąco tego postępów w nauce swojej pociechy a "budzą się" dopiero pod koniec klasy trzeciej i zauważają że ich dziecko nie jest prymusem, więc na kogoś trzeba zwalić winę!
Jeżeli jesteś "dobrym" nauczycielem i nie masz sobie nic do zarzucenia to taka kontrola tylko Ci pomoże, bo udowodnisz, że Ty robisz To co do Ciebie należy i robisz to dobrze, a uczeń aby mieć dobre wyniki musi na nie zapracować, gorzej jeśli rzeczywiście czegoś nie dopilnowałaś i uczeń ma rację (odniosłam wrażenie, że nie lubisz się przepracowywać ????).
Układając taki test musisz trzymać się podstawy programowej i standardów egzaminacyjnych, fakt zajmie ci to trochę czasu, ale takie "narzędzie" może przydać Ci się później w dalszej pracy, kiedy znajdą się inni rodzice chcący udowodnić Ci, że jesteś "wielbłądem"... a 3 lekcje zaległości to jeszcze nie dramat i można to nadrobić (nigdy nie byłaś na L-4 -tydzień zwolnienia to 4 matematyki "w plecy" i też trzeba w tym żyć i to nadrobić) Jeśli chcesz ułatwić sobie pracę układaj zadania tak aby każde sprawdzało inną umiejętność z podstawy programowej, potem zrób tabelę (uczeń-zadanie), będzie ci łatwiej opracować wyniki - jaka umiejętność jest dla twoich uczniów prosta, z jaką maja problemy a co jest dla nich bardzo trudne... zrób to w miarę dokładnie a we wnioskach napisz co trzeba zrobić aby poprawić umiejętności, które wypadły słabo a dodatkowo poświęć trochę więcej czasu i przyjrzyj się jak na tle innych wypada uczeń o którego chodzi i to co NAJWAŻNIEJSZE - więcej pokory, bo w sporze nauczyciel-rodzic warto mieć dyrektora po swojej stronie. POWODZENIA!

Wysłany: Nie, 8 Gru 02, 20:23 Temat postu: VoBit - INTERNET

--------------------------------------------------------------------------------

Szanowni Państwo .
Od pewnego czasu , a dokładniej od sierpnia b.r., na forum Staszów.com
wzniecana jest kampania oczczerstw i pomówień skierowana przeciw naszej firmie VoBit - Salon Internetu i Komputerów w Staszowie przy
ul. Wschodniej 9 . Głównymi autorami tej kampanii są :
1. Krzysztof Koza - lat ok.14-15 , moderator Dedicate ,
2. Daniel Mazur - administrator Dedicate ,
3. Artur Witkowski - użytkownik sieci Dedicate , lat ok.13-14 ,
posługujacy się nickiem Alkohol lub Gość .
Do obecnej pory nie zabierałem w tej sprawie głosu gdyż uznałem ,
że polemika na tym poziomie mija się z celem , a krytykanctwo nie
mające nic wspólnego z krytyką , oparte na na fobiach i urojeniach nie
zasługuje na poważne traktowanie .
Pora jednak by kilka spraw wyjaśnić , by szeroki ogół społeczności
internetowej poznał fakty , a nie tylko oszczerstwa .
Zacznę może od krytykanctwa i fobii pona Krzysztofa Kozy . Pan Koza
jeżeli chce być obiektywnym , nie powinien zapomieć o tym by poinformować , że od m-ca lipca 2001 r. do m-ca maja 2002 r. korzystał
codziennie od 4 do 10 godzin z komputerów w naszym klubie internetowym , nie płacąc za to nawet symbolicznego grosza . Uznałem
za stosowne przyść mu z pomocą , wiedząc o jego sytuacji materialnej ,
a z drugiej dostrzegając jego zainteresowania informatyką . Tak było
do czasu kiedy opanował na tyle podstawy programowania ,że zaczął pisać własną stronę do celów zarobkowych , a na zwracane uwagi
odpowiadał opryskliwie a nawet arogancko . Został więc uznany za osobę
"persona non grata" w naszym klubie . Ze zobytym w naszym klubie
doświadczeniem programisty znalazł zatrudnie w konkurencyjnej firmie
Dedicate . Dalszy ciąg przygody z panem K.Kozą znacie Państwo z jego
postów szkalujących naszą firmę , a także nas osobiście . Nie wykluczone
że pan K.Koza , jeżeli wyczerpie się nasza cierpliwość i wyrozumiałość dla młodego człowieka dopiero wchodzącego w życie , doczeka się kiedyś finału swoich oszczerstw przed obliczem Sądu .
Pana Daniela Mazura nie miałem przyjemności poznać osobiście , więc
trudno mi zrozumieć motywy jego kpin z naszej firmy . Pan Daniel twierdzi ,że został "źle potraktowany w naszej firmie ". Staramy się wytwarzać dobrą atmosferę w naszej firmie , zapewniając wszystkim naszym klientom szacunek i zromienie ich potrzeb i oczekiwań. Nie wiem w jakich okolicznościach i kiedy Pan Daniel zaszczycił swoją obecnością nasze skromne progi . Jeżeli ktokolwiek z nas źle potraktował Pana lub też Pan Daniel odniósł takie wrażenie , korzystając z okazji przepraszam .
W czasie kiedy sieć internetowa klapła zupełnie od 21 listopada do 5 grudnia br, VoBit podejmował codziennie interwencje i reklamacje w TPSA POLPAK w Warszawie i w Kielcach . Skutek - testowanie routerów w Polpak Wa-wie oraz sieci do Staszowa , a w konsekwencji zdecydowana poprawa transferu w sieci internetowej wszystkich firm zajmujących się internetem , takze Dedicate . Panom Kozie i Danielowi zamiast zależeć
na poprawie transferu internetu , bardziej zależało, jak widać , na urządzaniu igrców opartych na fobiach i urojeniach , by tylko odsłabić
prestiż naszej firmy . GRATULUJĘ ADMINISTRATOROWI i MODERATOROWI firmy Dedicate postów j.w.
Z panem Arturem Witkowskim (lat 13)nie będę polemizował , gdyż treść
i forma jego postów publikowanych w internecie nie zasługują na poważne traktowanie .
Na zakończenie pragnę poinformować Państwa, że firma VoBit nigdy nie
zabierała głosu na temat Dedikate . Szanujemy status każdej firmy , a konkurencji szczególnie . Mimo, że - jak twierdzi jeden z zabierających
głos w tej sprawie "trzeba się na tym znać" - nasz stan wiedzy pozwolił
na zbudowanie radiowej sieci internetowej w Staszowie , do której podłączonych jest w tej chwili 60 abonentów , z możliwością dalszej rozbudowy sieci . Ze swej strony czynimy wszystko by nasza sieć pracowała sprawnie , a nasi Abonenci mieli zapewniony jak najlepszy transfer. Życzę tego także , dla dobra wszystkich użytkowników , firmom Dedicate i Czajen .
Za pozostałe głosy w sprawie działania naszej firmy , zarówno krytyczne jak i pozytywne dziękuję ich autorom , zapewniając że tak jak do obecnej pory będziemy wyciągać wnioski do dalszego usprawnienia jakości pracy i usług naszej firmy .
Pozdrawiam wszystkich użytkowników internetu .
Józef Hudek - VoBit Staszów