tipsy-sandra Tipsy żelowe Gliwice;)

" />W środę poprosiłem o 2 dni urlopu(czwartek i piątek). Co kilka tygodni mamy dyżury w sobotę. Mój przypadał za tydzień. Kierownik dał mi w środę druk urlopowy, który wypełniłem i oddałem kierownikowi.
W poniedziałek kierownik stwierdził, że za sobotę mam NN bo miałem przyjść do pracy. Mój dyżur sobotni został zamieniony na tydzień wcześniej.O tej zmianie nic nie wiedziałem, kierownik przyjmując mój wniosek urlopowy nic nie mówił, że mam przyjść w tę sobotę. Dostałem pisemko od dyrektora o zmniejszeniu premii za lipiec bo"nie stawiłem się do pracy w wyznaczoną sobotę".
1.Czy po urlopie kończącym się w piątek mam obowiązek pracy w sobotę?
2. Czy nie przyjście w sobotę na dyżur jest traktowane jako NN?

" />Jesli nie maciew firmie specjalnych druków urlopowych , na których jest zaznaczone jaki pracownik bierze urlop ( wypoczynkowy, bezpłatny, okolicznościowy czy na żądanie) to niech napisze zwykłe podanie o urlop okolicznościowy i poda przyczyne. Musi oczywiście przedstawic akt zgonu , a Ty dołacz do wniosku xero aktu i trzymaj w dokumentacji pracowniczej. Na liscie obecnosći zaznaczasz że pracownik otrzymał urlop okolicznościowy.

" />wniosek urlopowy powinien być wypisany przez pracownika i podpisany. Druki te odkładam do kopert ( mój zaklad zatrudnia dużo pracowników) z adnotacją którego miesiaca dotyczy. Praktyczny sposób. Jeżeli Twoja firma jest mała to można odkladać do akt. Ale wydaje mi sie, że w kopertach wygodniej

Witam,
od niedawno doszło mi kilka obowiązków związanych ze sprawami urlopowymi. Jaką dokumentację prowadzić? Muszę kupić odpowiednie druki itp, ktoś może doradzi jakie? Jakie przepisy przestudiować? Znam mniej więcej wymiar urlopów ale wolałbym to potwierdzić w ustawie. Mam obecnie tylko wnioski o urlop które wypełnia pracownik.
pozdrawiam

" />Ad. 1.

Usprawiedliwianie nieobecności w pracy reguluje Rozporz. Min. Pracy i Pol. Socj. z dnia 15.05.1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy - Dz. U. Nr 60, poz. 281.

Nieobecnościa usprawiedliwioną jset m.in. urlop, chorobowe, opieka nad członkiem rodziny itd.



Ad. 2.

Nieobecności ustawowe jak np. urlop wypoczynkowy, choroba, czy sprawowanie opieki nad członkiem rodziny nie wymagają podejmowania decyzji. Usprawiedliwia się na podstawie odpowiednich dokumentów jak: zatwierdzony wniosek urlopowy, czy zwolnie wystawione przez lekarza na odpowiednim druku.

Jeśli pracownik nie uzyskał od pracodawcy zgody na nieobecność w pracy (urlop) i nie jego absencji nie tłumaczy c horoba, czy inna tego typu przyczyna, to decyzję o usprawiedliwieniu podejmuje pracodawca.



Ad. 3.

Rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika może nastąpić nie tylko z powodu nieobecności nieusprawiedliwionej. Nie ma przepisu stwierdzającego jak długi ma to być okres. Zależy od konkretnej sytuacji. W uzasadnionych sytuacjach może byc to i 1 dzień.



Ad. 4, 5 i 6.
Urlop wypoczynkowy pracodawca udziela pracownikowi na jego prośbę. Różnie to bywa u różnych pracodawców: urlop udzielany jest na podstawie wniosku urlopowego, podania o urlop, czy innej jeszcze formy wystąpienia, ale zawsze o udzieleniu lub nie, swnioskowanego urlopu decyduje pracodawca, lub bezpośredni pzrełożony. Bez wyraźnej zgody na rozpoczęcie urlopu wypoczynkowego, pracownik nie może skorzystać z tego urlopu.

Nie jest zatem wystarczające do uzyskania urlopu, poinformowanie pracodawcy, czy przełożonego, o chęci skorzystania z prawa do urlopu wypoczynkowego. Dopiero zgoda pracodawcy na udzielenie urlopu, jest podstawą do skorzystania z niego.

Aby skorzystać z urlopu na żądanie, pracownik musi wyraźnie to zaznaczyć, że o taki właśnie urlop chodzi. Tylko 4 razy w roku pracownik ma taką możliwość i musi być jasność co dotego ile już razy skorzystał z tego prawa.

Ponadto pracodawca musi wiedzieć, że mimo iż nie zgadza się na urlop, pracownika nie będzie w danym dniu w pracy. Musi sobie zorganizować zastępstwo.

" />W aktach są dokumenty pracownicze,do nich również zalicza się kartoteka wynagrodzenia z poprzednich lat,rozliczenie roczne,wnioski urlopowe i wiele innych. Nie wiem co masz w teczkach i jaki miałaś na myśli aktywny druk IPS

Data: Cze 11, 2005 00:14:50

Właśnie "bujam się" z gwarancją. Na razie wysłałem aparat do Francji gdzie "zostanie poddany ekspertyzie" (byc może to ja go uszkodziłem). Obiecuja 30 dni. W polskim serwisie w zależności od usterki (zaciął się zoom) od 2 do 30 dni, ale z reguły około 14. Ponadto u nas jestem pewien, że nikt nie wykonuje ekspertyz, lecz stwierdza przyczynę zaistnienia usterki i w mojej obecności mówi o tym(zalany, uderzony-to jest widoczne). Koszty wysyłki 120 zł, brak aparatu na urlop i najblizszy (jeszcze przed urlopowy wyjazd zagraniczny). Kupując "zaoszczedziłem" około 120,-zł, które juz "zjadły" koszty wysyłki reklamacyjnej(byc może mi je zwrócą). Zaproponowałem (zgodnie z prawem) wymiane na model (nawet za dopłatą) na który respektowana jest gwarancja w Polsce-odpowiedź brzmiała NIE. Podejrzewam, że żaden z ich produktów nie posiada gwarancji w Polsce. Tak naprawdę to co piszą na temat gwarancji jest zwykłym chwytem majacym na celu pozyskanie klienta w Polsce. Generalnie jeżeli weźmiemy wszystkie za i przeciw, to MediaMarkt czy też Euro AGD przy podliczeniu wszystkiego jest tańsze. Dotyczy to szczególnie sytuacji w której musimy skorzystac z serwisu gwarancyjnego. Natomiast kupując na Allegro u w miarę sprawdzonego kontrahenta wychodzi to znacznie taniej, a ryzyko braku gwarancji jest często znacznie mniejsze. Sklepy internetowe w Polsce maja ceny nizsze często nawet niż Allegro(wystarczy poszukać), a zapewniaja gwarancję. To swiadczy o tym ze Polak potrafi, a do rynku zarówno naszego, jak tez europejskiego dostosowalismy sie szybciej i lepiej niz mało elastyczna firma francuska. nasi dealerzy-handlowcy pozawierali okreslone umowy z serwisami (tam gdzie to było konieczne), lub potrafia policzyć zarówno ryzyko wynikające z awarii sprzetu, jak też ocenić WAGĘ ZADOWOLENIA KLIENTA. Czyli to co najważniejsze, a czego nie potrafi niestety docenić PIXMANIA(łamiąc zreszta zarówno nasze, jak tez unijne prawo w tym zakresie). Takiej "francuskiej" nauki to my chyba nie chcemy?

Data: Lip 4, 2005 06:36:08

Witam ponownie! Naprawy mojego aparatu w PIXMANII ciąg dalszy. (9 czerwca aparat został odebrany pod wskazanym adresem. Leżał tam sobie do 17. czerwca, aby w tym dniu(podobno) zostać odesłany do ekspertyzy!!! do PRODUCENTA(O RANY TO PRZECIEZ JAPONIA!!!-ALE SIĘ CZUJĘ WAŻNY!!!). Więc na razie upłynął prawie miesiąc, czyli tyle ile zgodnie z prawem UE i polskim powinna trwać naprawa gwarancyjna(2 tygodnie na decyzję-naprawa lub wymiana-to prawo juz zostało złamane). Zaczyna mnie to śmieszyć. Wartość aparatu w okresie kiedy jest niesprawny spadała z ok. 1500,-zł(na stronie PIXMANII) do ok. 1100,-pln. Mam nadzieję, że aparat nie zestarzeje sie "moralnie" zanim mi go zwrócą. W końcu w przyszłym roku też (byc może) zaplanuje jakiś urlop i aparat jak znalazł. Śmieszne?
NIE! Żałosne! I oni chcą nas uczyć zasad handlu i dobrych zasad z tym zwiazanych.

Data: Lip 9, 2005 00:29:23

Witam! Właśnie "finiszuję" (przynajmniej w zakresie utopijnej gwarancji oferowanej przez PIXMANIĘ) Trzy dni temu, otrzymałem odmowę naprawy gwarancyjnej, gdyż podobno ekspertyza stwierdziła "ślady wstrząsu" Nie przedstawiono mi żadnych dodatkowych wyjaśnień ani samej ekspertyzy. Zaproponowano mi naprawę za prawie 600,-zł (aparat kupiłem w styczniu 2005 za 1500,-zł, teraz on staniał do 1050,-zł, wysylka kosztowała mnie 126,-pln, dodatkowy koszt zakupu aparatu-czyli koszt przesylki 60,-pln, czyli jestem zrobiony w typowego "murzyna" po francusku)lub odesłanie uszkodzonego aparatu po wpłaceniu 154,01,-pln za ekspertyzę(na której jest jedynie "ślady wstrząsu" i cena). U nas za ekspertyzę (czyli po prostu zakwalifikowanie rodzaju uszkodzenia, nie placi się nic). PO ZAPŁACENIU ZA EKSPERTYZĘ. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że gdy dowiadywałem sie o naprawę w serwisie FUJI Polska, powiedziano mi, że tego typu zaciecie sie zoomu w trakcie wykonywania zdjęcia, to jedna z typowych usterek, ktore podlegaja gwarancji. Sam oddawałem do naprawy w Polsce już 2 aparaty cyfrowe na gwarancji i muszę stwierdzić, ze naprawa poza gwarancja jest w 99% nieopłacalna, więc 600 zł za naprawę-wystarczy pomyśleć i wnioski nasuwaja się same. Mam pytanie czy komuś udało się cos naprawic na gwarancji w PIXMANII ???
Czy też ta firma prowadzi tego typu działalność nagminnie??? Czy zarabia na pozorowanych naprawach???
Proszę o info na tej stronie(zaglądam tu regularnie). Mogę również coś podpowiedzieć w sprawie ewentualnej drogi roszczeniowej(którą sam w tej chwili realizuję).

I jeszcze jedno- Nie mam żadnej pewności, że jak zapłacę za aparat(czyli tzw. ekspertyzę), zostanie mi on zwrócony w stanie kompletnym, gdyż nie chciano mi tego potwierdzić w e-mailu. Natomiast stwierdzono, że „odmawiają mi gwarancji” więc nie dostanę druku gwarancji z powrotem!!!!!, a już na pewno nie będzie on wypełniony(taki był od początku). Więc wniosek jest chyba jasny. Pomimo, że mam możliwość oddania aparatu do serwisu Niemieckiego, takiej możliwości szanowna PIXMANIA chce mnie pozbawić. A tak a’propos na jakiej podstawie ta niesolidna firma reklamuje się jako Nr 1 w Europie???
java script:insertsmilie('')
wściekłość